
Srebro powyżej 60 USD/oz potwierdza rekordowy rok metali szlachetnych
10. 12. 2025Bc. Miroslava Sojkova, Social Media Director
Rok 2025 zapisze się w dziejach metali szlachetnych. Choć uwaga inwestorów była w większości skierowana na rekordowe wyniki złota, również srebro, po cichu i bez rozgłosu, pisało swoją historię. Przebiegała ona o wiele bardziej burzliwie niż w przypadku żółtego kruszcu. W grudniu cena srebra po raz pierwszy w najnowszej historii przekroczyła próg 60 USD za uncję, co potwierdziło, że omawiany surowiec przestaje odgrywać drugoplanową rolę i wyrasta na równorzędnego lidera rynku metali szlachetnych.
Nie jest to jednak przypadkowe ani wyłącznie symboliczne wydarzenie. Stanowi ono efekt kilku długotrwale nasilających się trendów, które w 2025 roku zbiegły się w niezwykle silnej konfiguracji.
Najwyraźniejszym czynnikiem jest tu utrzymujący się globalny deficyt fizycznego srebra, który, jak wskazują analizy, trwa już piąty rok z rzędu. W kluczowych światowych centrach biznesu – Londynie, Nowym Jorku i Szanghaju – gwałtowanie spadła ilość dostępnych zasobów, co spowodowało presję na wzrost cen. Ten niedobór przekłada się na rekordowo wysokie koszty pożyczania srebra (tzw. lease rates), które według analityków finansowych są najwyższe w ostatniej dekadzie.
Dziś srebro nie opiera się już jednak wyłącznie na popycie inwestycyjnym. Wręcz przeciwnie – główną rolę w jego przypadku przejmuje sektor technologiczny i przemysłowy. Srebro jest niezbędnym surowcem do produkcji paneli słonecznych, baterii, półprzewodników, pojazdów elektrycznych, a także dla centrów danych oraz infrastruktury związanej ze sztuczną inteligencją. To właśnie rozkwit AI oraz rozwiązań energetycznych przyszłości wywołał ogromny wzrost zużycia tego metalu. W niektórych segmentach przemysłu srebra w praktyce nie da się zastąpić niczym innym, dlatego też wzrost popytu na nie jest nieunikniony i stabilny.
Swoją rolę odgrywa tu również otoczenie makroekonomiczne. Oczekiwania dalszych obniżek stóp procentowych ze strony amerykańskiego banku centralnego, słabszy dolar oraz rosnące obawy o stabilność zadłużenia publicznego sprawiają, że inwestorzy chętniej kierują kapitał ku aktywom fizycznym. Dzięki temu srebro uzyskuje przewagę nie tylko jako metal technologiczny, ale także jako bezpieczna przystań na czas inflacji.
Efekt? Złoto na giełdach w 2025 roku wzrosło o około 60%, a srebro w tym samym czasie podwoiło swoją cenę. Eksperci podkreślają, że to właśnie połączenie kluczowego znaczenia w przemyśle, popytu inwestycyjnego oraz ograniczonej produkcji czyni z tego metalu wyjątkowe aktywo, które inaczej niż złoto reaguje na cykle gospodarki.
Należy przy tym jednak dodać, że srebro pozostaje bardziej zmienne cenowo i, w przeciwieństwie do złota inwestycyjnego, jest objęte podatkiem VAT. Droga do poziomu 60 USD nie przebiegała liniowo, lecz miała formę sekwencji dynamicznych wzrostów i korekt. To jednak nie zniechęca inwestorów. Wręcz przeciwnie – wielu z nich postrzega każdą zmianę ceny jako krótkoterminowe ochłodzenie przed kolejnym potencjalnym wzrostem.
Rozwój cen srebra

Wiele analiz, w tym komentarzy domów inwestycyjnych oraz mediów finansowych, jest zgodnych – rok 2025 był dla srebra przełomowy, lecz niekoniecznie musi zamykać ten trend. Jeżeli utrzymają się obecne czynniki przemysłowe i makroekonomiczne, cena tego metalu może w kolejnych latach nadal rosnąć. Coraz częściej pojawiają się pytania, czy na pewno poziom 70 lub 80 USD jest nieosiągalny w perspektywie 12–24 miesięcy.
W tych okolicznościach srebro z „tańszej alternatywy złota” staje się aktywem, które buduje własną tożsamość i strategiczną pozycję w nowoczesnych portfelach. Dla inwestorów, którym zależy na wzroście, dywersyfikacji i długoterminowym potencjale, rok 2025 jest sygnałem: srebro powyżej 60 USD/oz to prawdopodobnie nie koniec tej historii. Być może to dopiero jej początek.




